Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biało-czarne komódki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biało-czarne komódki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 sierpnia 2015

86. Komódki z szyldami


Odkąd je zakupiłam minęło kilka ładnych lat. Przez dłuższy czas stały ukryte głęboko w szafie, bo nie miałam miejsca, by je ustawić tak, jak Pan Bóg przykazał. Kiedy w końcu znalazły swój kąt w nowym domu – stały surowe. Nie umiałam zdecydować się na styl, w jakim miałyby się dumnie prezentować na (wykonanej na wymiar specjalnie dla nich) półce nad biurkiem. Tak bardzo je lubię, że nie chciałam ich zepsuć jakimś nieprzemyślanym zabiegiem. Długo nie mogło się w mojej głowie narodzić nic, co byłoby tym idealnym rozwiązaniem. Szukałam inspiracji, ale nic do mnie nie przemawiało. A co, jeśli zrobię i mi się odmieni? Przestanie podobać? Odwidzi? 
Nagle trafiłam, zupełnie przypadkiem, na blog cloroesdemialma, gdzie Autorka posiadała podobne komódki. Ozdobiła je taśmami washi type - tu. Strzał w dziesiątkę! To coś dla mnie. Jeśli się nie spodoba albo znudzi – można zerwać, zmienić i pójść w zupełnie innym kierunku. Jestem zachwycona efektem! Niestety, zakupione przeze mnie washi nie dały rady! Naoklejałam się za wszystkie czasy, a po chwili (na drugi dzień) wszystko odpadło!!! Co za szmelc!? Z wściekłością pomalowałam komódki na biało, a na frontach umiejscowiłam owalne ramki z podpisem. Niestety, w przypadku takiej ilości szufladek, nie sposób zapamiętać, co w której. Niejednokrotnie dostawałam białej gorączki, kiedy od lewej do prawej przetrząsałam wszystkie naście szufladek, a rzecz, której poszukiwałam leżała w ostatniej... Teraz – porządek. Lubię żyć w porządku. Jest łatwiej. Jest szybciej. Jest wygodniej. 
I najważniejsza zasada – odkładamy wszystko na swoje miejsce! Tego muszę się chyba jeszcze długo uczyć… Podczas pracy potrafię zgromadzić wokół siebie sześćdziesiąt siedem rzeczy, które mnie zawalają. Tonę w bałaganie, brakuje wokół mnie przestrzeni, ciężko oddychać… Mimo wszystko - zawsze przyświeca mi zasada: "Odkładamy wszystko na swoje miejsce". Czasami się udaje...