Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełka do gabinetu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełka do gabinetu. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 kwietnia 2014

23. 3 drewniane skrzyneczki - metamorfoza

Całkiem niedawno ogarnęła mnie mania robienia przecierek. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że efekt przecierania każdej z wykonanych przeze mnie rzeczy mnie nie zadowalał. Coś mi nie grało - ja chciałam inaczej... Zepsułam więc kilkanaście pudełek, skrzynek i chusteczników hurtem zakupionych tutaj (uwielbiam ten sklep i polecam, rzecz jasna!). Pomalowane pudełka schowałam, bo nigdzie nie pasowały. Poza tym przed podjęciem pracy nad nimi nie zastanowiłam się chyba, co w nich będę trzymać i gdzie je postawię - a to przecież ważne, by wygląd dostosować do potrzeb.
Nie miałam siły szlifować, by malować na nowo. Tym sposobem leżały w pudle dobrych kilka miesięcy aż do momentu, kiedy w ręce wpadły mi farby kredowe i optymistyczna perspektywa, że ominie mnie niewdzięczne zdzieranie poprzedniej farby ;-) Zlitowałam się więc nad trzema skrzyneczkami i postanowiłam, że dam im nowe życie ;-) Na razie trzem, bo reszta leży w pudle dalej... i czeka na dobry czas.
Teraz - myślę - całkiem fajnie pasują do mojego pokoju do pracy.




Poza kredowymi Annie Sloan w ruch poszły również farby akrylowe. I koniecznie DOBRY pędzelek do małych elementów!




Lubię historyczne zdjęcia... Tu - mojego taty dziadek. Był wójtem gminy. Stare zdjęcie, bardzo! A ile fantastycznych drewnianych mebli...
Kilka dni temu mój pokój do pracy przeszedł dość dużą metamorfozę, czego nie ma jeszcze na zdjęciach tutaj. Ale o tym w innym poście.
Pozdrawiam