sobota, 16 grudnia 2017

125. Niech żyją Bronki!

Jaśki, Franki, Józki, Bronki! Skąd wziąć tyle dzieci? Niestety, z puli cudnych starych imion musiałam na własne potrzeby wybrać tylko trzy, ale wielka ogarnia mnie radość widząc, że komuś się także podobają.
A małych Bronków - szczerze przyznam - nie znam. O ile Jaśków, Antków i Franków w piaskownicy zatrzęsienie, to jeśli o Bronka chodzi - imię chyba dopiero niedawno odkopane...
Adresata metryczki także nie znam, ale mam nadzieję, że kiedy zacznie już coś więcej rozumieć - napisze pod postem komentarz, że pamiątkowy obrazek wisi w jego pokoju i ma się dobrze ;-)

sobota, 23 września 2017

124. Urodzinowy upominek dla babci

Miało być złociście, bordowo i kremowo. Na pudełku serduszko i personalizacja. Z tym kremem może nie do końca wyszło, ale chyba jest nie najgorzej ;-) Dla pewnej Babci w dniu 80 urodzin.
Oby się podobało...

czwartek, 7 września 2017

122. Barokowy przepych - ślubne retro-kartki

Zamieszczam ten post i od razu uciekam przed gradobiciem niepochlebnych komentarzy od lubiących skrajny minimalizm. Tutaj go nie znajdą ;-) Ale za to znajdą wszystko inne: od guzika do gazika. Całość ma prowokować do komentarzy w stylu: "Eeee, za dużo tego wszystkiego!". Tak ma być. Oryginalny efekt może dać tylko dużo wszelkiego dziwactwa, które - warstwowo niczym w urodzinowym torcie - przykrywa jedno drugie i tworzy przestrzenną budowlę.
Każda kartka to efekt jednej nocy zegarmistrzowskiej dłubaniny, która chyba nigdy mi się nie znudzi. To miejsce, gdzie śmiało mogę się twórczo wyżyć, a powierzchnia nieco ponad 210 cm kwadratowych wystarcza w zupełności, by przywołać wspomnienia. Od kartek przecież wszystko się zaczęło...