środa, 16 kwietnia 2014

29. Miętowe jaja

Mam wielką nadzieję, że to nie ostatnia świąteczna dekoracja w kolorach mięty i że wystarczy mi czasu, by skończyć ropoczęte kilka dni temu jeszcze jedno miętowe DIY - tym razem już ostatnie.
A tymczasem - miętowe kurze jaja. Żywe i prawdziwe ;-) Nie będę zbyt wiele pisać - wszystko jest na zdjęciach.

Moje miętowe jaja towarzyszą tym hafotwanym przez Monikę i - myślę - dobrze im w swoim towarzystwie... Całość stanęła na małym stoliku w salonie
W poprzednim poście pisałam o niespodziance od Moniki z bloga Mika robótki. Dziś pokazuję wyhaftowane przez nią jajeczka, które doczekały się już swoich ramek.
 Do następnego!

8 komentarzy:

  1. aach, Twoje jaja są przepiękne!!

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne jajeczka- takie bajkowe!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale mi miło, że moje tworeczki mogą gościć w Twoim domu :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście eleganckie, bardzo fajny efekt - choć kolor nie mój.

      Usuń